02 grudnia 2011 Świąteczne Targi Sztuki


Prace absolwentów krakowskiej ASP w świątecznej cenie 2-4 i 9-11 grudnia 2011, godz. 12-20 w Galerii Onamato, ul. Bracka 7 II piętro, Kraków oraz przez grudzień na stronie www.artpower.pl/targi2011/.

rozwiń
25 listopada 2011 Wernisaż wystawy Adeli Kaczmarek pt: Otwarty widok

Adela Kaczmarek urodziła się w 1985 r. w Warszawie. Jest absolwentką Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jej dyplom - film animowany pt. "Zatoka" był prezentowany na wielu festiwalach w kraju i za granicą. Zdobył Grand Prix na Festiwalu Nowych Mediów Pole Widzenia w Centrum Szti Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu oraz Nagrodę Specjalną na Ogólnopolskim Festiwalu Autorskich Filmów Animowanych mowanych w Krakowie. W 2011 r. zrealizowała krótkometrażowy debiut filmowy pod tytułem "Słońce w pełni". Poza filmem animowanym zajmuje się malarstwem, rysunkiem oraz arteterapią.

Otwarty widok
Obrazy oraz rysunki Adeli Kaczmarek inspirowane są sztuką naiwną. Obserwacje rzeczywistych miejsc, często poczynione w podróży oraz wyimaginowane elementy tworzą nierealne, fantastyczne widoki marzeń . Sentymentalny i bajkowy charakter prac odwołuje się do naiwnych tęsknot odbiorców.


Prezentowane filmy:
Słońce w pełni (8 min.) Animowana impresja o sile słońca.
produkcja: Serafiński Studio Sp. z o.o.
muzyka: Mikołaj Majkusiak

Zatoka (14 min.) Kontemplacyjna, nadmorska historia inspirowana
opowiadaniem Garcii-Marqza.
Film dyplomowy z Pracowni Filmu Animowanego
Prof. Jerzego Kuci.
produkcja: ASP Kraków
muzyka: Mikołaj Majkusiak


rozwiń
17 listopada 2011 Wernisaż wystawy Sławomira Wydry pt: Konstrukcje

Sławek Wydra 

Urodzony 17.02.1987 w Krakowie. Absolwent Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom zrealizował w pracowni Litografii pod kierunkiem Piotra Pansiewicza oraz Krzysztofa Świętka.

Cykl Konstrukcja
Inspiracje do prezentowanego cyklu były dwoiste. Z jednej strony zainspirowani mnie artyści, którzy zajmują lub też zajmowali się litografią, co do których jakości estetycznej i technicznej dążę w mojej własnej twórczości. Z drugiej zaś strony koncepcyjną stronę dyplomu oparłem na wnioskach wyniesionych z obserwacji minerałów oglądanych w powiększeniu.
To co wydało mi się najbardziej interesujące jeśli chodzi o niektóre z nich to symetryczna, krystaliczna struktura. Ich wnętrze charakteryzuje się uporządkowaniem, ale i bogactwem oraz różnorodnością form. W przyrodzie niemożliwe jest znalezienie jednakowych kryształów. Co więcej, minerały zbudowane są na zasadzie fraktalnej. Niezależnie od tego jak mały jego fragment będziemy oglądać, będzie on równie skomplikowany jak całość, co oznacza że nawet niewielki kawałek, odpowiednio powiększony, przypomina do złudzenia całość.
Refleksja na temat budowy kryształów powoduje, że zastanawiamy się nad takimi kwestiami jak relatywność pewnych zagadnień . Co sprawia że przedmiot wydaje nam się duży lub mały? Piękny lub brzydki? Prawda jest taka, że poruszamy się w obrębie kategorii i zapośredniczeń językowych, które sami stworzyliśmy, aby ułatwić sobie niezbędną komunikację oraz budowanie konkretnych obrazów przy użyciu wyobraźni. Dotyczy to takich kategorii jak czas, wielkość i masa. Bez tego nie jesteśmy w stanie przetworzyć informacji odbieranych przez zmysły, ponieważ bez kontekstu informacje stają się niezrozumiałe, a w konsekwencji bezużyteczne. Przykład z minerałami nie jest tu jedynym, który można by przytoczyć, ale doskonale pokazuje, w jaki sposób zarówno świat jak i nasze zmysły próbują nas czasem oszukać. Być może to my próbujemy widzieć świat nie takim jaki jest, lecz takim jaki chcemy by był. Zdjęcia minerałów pokazują, że jedynie kontekst pozwala nam uświadomić sobie ich realne właściwości. Oglądając te kryształy pod dużym powiększeniem, mamy wrażenie tworzenia się nowej przestrzeni. Innymi słowy, brak odniesienia powoduje, że nie mam świadomości o skali obiektów przedstawionych na fotografii. Z powodu braku tych właśnie informacji, wytwarzamy je sami.
Cała ta sytuacja wydała mi się analogiczna do tej, w której przychodzi nam obcować ze sztuką abstrakcyjną, w której także z braku rzeczywistych odnośników powstaje wspomniana nowa przestrzeń. Ponieważ nie mamy do czego porównać obrazu który oglądamy, powstaje wrażenie braku zrozumienia dla przyczyn powstania danej grafiki czy obrazu.

rozwiń
22 października 2011 Pokaz filmu dokumentalnego: Diamenty nie świecą wiecznie
Agencja Red Branch Polska zaprasza na pokaz filmu dokumentalnego o Botswanie: “Diamenty nie świecą wiecznie”: 

Agencja powstała w 2000 r. agencja Red Branch zajmuje się komunikacją marketingową i produkcją multimediów obsługując na co dzień klientów korporacyjnych. Autorami filmu“Diamenty nie świecą wiecznie” są współwłaściciele firmy, dając w ten sposób wyraz swoim zainteresowaniom i zawodowej, ale niekomercyjnej aktywności. Film zrealizowany w Botswanie, jest jej poświęcony i stanowi edukacyjne studium przypadku. Powstanie dokumentu zostało sfinansowane dzięki mobilizacji funduszy prywatnych pochodzących z Red Branch Polska i Stowarzyszenia Global Development Research Group oraz publicznych, otrzymanych w ramach dotacji “Edukacja rozwojowa 2010” Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, przyznanej przez Fundację Edukacja dla Demokracji.

Zdjęcia do filmu zrealizowano jesienią 2010 roku. W czasie siedmiu tygodni produkcji, autorzy przemierzyli niemal 5 tysięcy kilometrów poszukując osób i miejsc, które pozwoliłyby na pokazanie najciekawszych aspektów rozwoju społecznego Botswany. Kraje afrykańskie leżące na południe od Sahary, w oczach większości Polaków jawią się jako przestrzeń całkowitej egzotyki czy nierozwiązywalnych wręcz problemów. W oczach Europejczyka aspekty te skazują Afrykę na polityczny, gospodarczy i społeczny niebyt. W społecznej percepcji Botswana nie jest wyjątkiem - choć w rzeczywistości jest przeciwnie.

Autorzy filmu: 
Robert Łuczak - współzałożyciel i od ponad 10 lat współwłaściciel Agencji Red Branch Polska. Pracował przy projektach filmowych jako reżyser, scenarzysta i operator. Ukończył warszawską Akademię Filmu i Telewizji oraz geografię fizyczną, geografię społeczno-ekonomiczną i socjologię. W 2008 r. skończył studia doktoranckie na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych UW (odbył stypendium Fundacji Fulbrighta na University of California). Zaangażowany w działalność stowarzyszenia Global Development Research Group zajmującego się problemami rozwoju globalnego - pracuje jako ekspert i wykładowca przy projektach związanych z badaniami, edukacją i rzecznictwem. Realizacja filmu „Diamenty…” to połączenie jego pasji i doświadczeń.

Adam Pływaczewski - współzałożyciel i od ponad 10 lat współwłaściciel Agencji Red Branch Polska. Zajmuje się produkcją video i multimediów. Z zamiłowania - operator. Ścieżka edukacji zawiodła go m.in. do łódzkiej Szkoły Filmowej, na Wydział Produkcji Mediów Cyfrowych. Urodzony w dzień kosmonauty, w Pompton Plains, czyli, jak sam mówi: "Nikt nie jest w stanie zrozumieć gdzie, co akurat jest prawidłowe, bo w stanie New Jersey". Tworzył koncepcję i wspólnie z Robertem Łuczakiem zrealizował film "Diamenty nie świecą wiecznie".

Szczególną rolę w procesie realizacji filmu, również jako wsparcie i inspiracja twórcza, odegrali: Rafał Zagalski, Bonty Botumile, Fezie Butundu, Marek Marciniak, Sławek Więcek, Piotr Wolski oraz dzieci z przedszkola Św. Anny w Ghanzi.

rozwiń
22 października 2011 Wernisaż malarstwa Dariusza Milczarka pt: Portert Światła


Dariusz Milczarek

Urodzony w 1985 roku w Radomiu, gdzie w latach 2000 – 2006 uczęszczał do Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Józefa Brandta. W latach 2006 – 2011 studiował na Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie na Wydziale Malarstwa, w pracowni prof. Adama Wsiołkowskiego. Obecnie student I roku Środowiskowych studiów doktoranckich na ASP w Krakowie.

“(…)To światło jest tu bohaterem. Zestaw obrazów jest kolorowy. Czyste żółcienie, błękity, oranże, ale i złamane brązy, fiolety, szarości… Nie ukrywa p. Dariusz, że korzysta z fotografii. Wiele tu cytatów z tej optyki. Żadna z postaci nie przedstawiona jest w całości; bliski plan, półpostaci, głowy z ramionami, gdzie światło i cień tak są splatane, że na granicy czytelności…dodatkowo kolor p. Milczarek traktuje nie opisowo, nie ilustracyjnie, nie naturalistycznie. Można by powiedzieć: dowolnie ale przecież nie. Milczarek zestawia kolor tak, że wywołuje światło, nie opisuje tylko. Fragment postaci z na ogół gładkim tłem, więc niby prosto, oszczędnie. Nawet jeśli tak, to tylko fizycznie, ale nie optycznie. Bo dzieje się naprawdę dużo. Kolor umieszczony wewnątrz rygorystycznie i wyraźnie wyznaczonych pól o granicach raz ostrych i precyzyjnych, raz rozmiękczonych i wtartych, płaskie plamy skontrastowane są z plamami rozbudowanymi w detale, uszczegółowionymi, co ma wpływ na zjawiskowość obrazu. Wyczynia wiec kolor przeróżne akrobacje, podskakuje, chowa się, wżera wpełza w strefę światła, przebarwia się, negatywieje, robi wywrotki, tak że czasem nie wiadomo, co świetle co w cieniu – a właściwie i światło i cień zanurzone są w świetle. Bo i światło i cień składają się na światło na portret światła(…)”

prof. Janusz Matuszewski 

rozwiń
21 października 2011 Romantyczność w buszu - pokaz zdjęć z podróży poślubnej

To my, Dominika i Luciano - długo się nas pytaliście kiedy pokażemy obrazki z Afryki. I oto są! W najbliższy piątek w Galerii Onamato pokażemy zdjęcia z wyprawy do Botswany i innych krajów Południowej Afryki - z wyprawy która była dla nas niesamowitą podróżą poślubną, a zarazem przygodą życia. Bardzo serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych Afryką jak i naszymi zdjęciami i opowieściami. 

Zaczynamy o 19:30. 

Do i Lu


rozwiń