14 czerwca 2012 Wernisaż malarstwa Justyny Smoleń


„Opacus” Justyna Smoleń

„Zimne niebieskie przestrzenie” 

W latach 20. XX wieku w Włoszech pojawili się malarze – wyznawcy szalejącej ówcześnie techniki – którzy szczególnie upodobali sobie samoloty. Stworzony przez nich nurt, zwany Aeropikturą, był wyrazem niepohamowanego podniecenia i fascynacji lataniem. W swoich obrazach bardzo często przedstawiali widok z wnętrza samolotu – cudownej i boskiej maszyny, pozwalającej wniknąć w strefę zarezerwowaną dotychczas tylko dla naszych bogów i odległych idei. Teraz znamy już niedoskonałość silników, metalu i skomplikowanych mechanizmów. W rzeczywistości jesteśmy zamknięci jedynie w tekturowym pudełku. Pudełko wznosi się na niewyobrażalne wysokości, w „zimne, niebieskie przestrzenie”, gdzie otaczają nas wrogo wybuchające chmury. Obserwujemy te głuche eksplozje. Huk wyciszony, słychać tylko przytłumiony szum płynącej potęgi. Wystarczy lekko uchylić wieczko, a siły powietrza wessałyby nas w otchłań. Widzimy się zagubieni w tym podniebnym „Morzu lodu”, świadomi własnej niemocy. Świat patrzy na nas i naraz stajemy się punktem walczącym zaciekle o własne miejsce z rozpasaną przestrzenią. Tak łatwo zaplątać się w opacus. 

W Strefie Niezależności i Wolności znów stajemy się papierowi. Już wiemy, że nie posiądziemy Nieba, czy w ogóle do końca posiedliśmy Ziemię?

Magdalena Bolek

rozwiń
02 czerwca 2012 Wielki Antykwariat: Warsztaty z Pop - Upu oraz koncert zespołu Dobrobyt


W ramach Wielkiego Antykwariatu odbędą się u nas warsztaty dotyczące nietypowej, współczesnej formy książki. Będzie można zapoznać się z podstawami pop-upu (kilka najważniejszych i najprostszych konstrukcji), zobaczyć przykłady książek o wyróżniającej się formie, przekształcić zniszczoną,starą lekturę na książkę - obiekt lub wykonać linorytniczy ex-libris. Warsztaty poprowadzi Anna Juszczak - studentka w pracowni książki Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Proszę przynieść ze sobą książkę, której będą Państwo mogli nadać nową formę podczas warsztatów. Zapraszamy!

Prowadząca: Anna Juszczak
Wstęp: 20zł (materiały zapewnia pracownia)

Ilość miejsc ograniczona !!! 


Facebook

rozwiń
31 maja 2012 Koncert akustyczny Camero Cat


Zespół Camero Cat to fuzja dwóch magicznych światów; teatru i muzyki. Rok 2007 jest początkiem tego niepowtarzalnego kolażu na scenie muzycznej. Miejscem narodzin było miasto Kraków, gdzie spotkanie trójki artystów zaowocowało powstaniem nowego brzemienia na polskiej scenie. Trio w składzie Xawery Renczyński, Julia Renczyńska oraz Jakub Dobrowolski zaproponowało swój pierwszy album o wdzięcznym tytule "Cats and Clocks" w 2009r. pod szyldem wytwórni Mystic Production. Wtedy to zespół powiększył się o wiolonczelistę Mateusza Kolankowskiego. Kolejne uzupełnienia to instrumenty klawiszowe – Alicja Margolin i perkusja – Marcin Knapik, którego później zastąpił Grzegorz Fieber. W składzie zespołu wymieniana także jest Jaśmina Parkita, która pracuje nad oprawą graficzną płyt i animacjami wyświetlanymi w trakcie koncertów.
Kolejne dokonania i występy zespołu, przypominały nam niejednokrotnie z jak oryginalnym produktem muzycznym mamy przyjemność obcować. Zwani też w kuluarach „dziećmi Czesława Moziila”, udowadniają na każdym kroku swojej muzycznej drogi, że warto zaufać młodym, błyskotliwym muzykom, że warto wspierać odważne, autorskie projekty.
Efektem kolejnych kreatywnych działań zespołu jest nowy album, niewątpliwie bardzo mistyczny i teatralny. Został wydany 23 maja 2011r. Tytuł drugiego krążka zespołu to Mad Tea Part. Kompozycje mimo swojej mocno określonej stylowości i niepowtarzalnemu klimatowi, zapewne przypadną do gustu nie tylko tym słuchaczom, którzy już zapoznali się z Camero Cat, ale również przyciągną uwagę nowych wielbicieli.
„Największą siłą płyty oraz ogólnie zespołu jest zwartość świata, który potrafili wokół siebie wytworzyć - tajemniczość, absurdalność i groza podszyta sarkazmem i humorem. Zespół odwołuje się do twórczości Tima Burtona. Z resztą tytuł płyty nawiązuje do jednej ze scen "Alicji z Krainy Czarów", a na całym krążku można znaleźć mnóstwo nawiązań do dzieł Burtona. ("Twinkle, twinkle eyes of cat..."). Fascynujące jak znakomicie Koty potrafią z tej inspiracji czerpać i przekuć na dźwięki.”

„Wskakuj na romantyczną karuzelę która nie kręci się tradycyjnie i bezpiecznie w kółko! Camero Cat to dzika jazda a drugi krążek tej młodej krakowskiej kapeli udowadnia, że mamy do czynienia z jedną z najciekawszych kapel młodego pokolenia. Pierwszy raz słyszałem ich w 2008 roku i dalej podpisuję się i polecam z dumą ich magiczny teatralny rock.” Czesław Mozil

Ze swoim repertuarem pojawili się między innymi na:
- RZEPA - przegląd autorski radia Rzeszów - 1-sze miejsce (statuetka)
- Showecase - festiwal "co jest grane" teatr dramatyczny w Warszawie
- finałowa trójka konkursu T-mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu
- festiwal Jarocin 2010 scena Red Bull'a
- 32 PPA w Klubie Festiwalowym,
- ROCK FOR PEOPLE w Czechach,
- FAMA Świnoujście,
- International Fringe Festival,
- URUCHOMUCHO odbywającym się na Warszawskiej ulicy.

„Magiczna muzyka z innego świata. Jakby nie było 30 ostatnich lat w muzyce. Jakby Brecht i Waits nadal pili swoje pierwsze w życiu drinki o piątej rano gdzieś w zapadłych na końcu ulicy knajpach. Jakby jarmarczni kuglarze przemienieni w muzykantów postanowili zahipnotyzować przekupki i przechodniów, tworząc swoją zakręconą wersję muzyki.”

„Camero Cat powinno widnieć pod każdym usprawiedliwieniem w szkole, pod każdym zwolnieniem lekarskim i kłamstwem, kłamstewkiem.”

„Żadne superlatywy nie oddadzą jej klimatu i tego, co można przeżyć podczas obcowania z tym, co stworzył zespół.”

„Mad Tea Party to podzielona na dwanaście części opowieść na granicy jawy i snu - nie na darmo Czesław Mozil, grający tu gościnnie na akordeonie, określił tą muzykę magicznym teatralnym rockiem. Kolejne utwory czarują nas z jednej strony minimalizmem, z drugiej strony urzekają mnogością instrumentarium, które jest sprytnie poupychane w produkcji. Raz tworzy to dźwiękową kakofonię ("Incantation"), kiedy indziej wiedzie nas poprzez niepokojącą krainę wspomnianej magicznej muzyki "The Town lost in lies", które skądinąd jest według mnie najbardziej udanym fragmentem na płycie. Przyjemnie jest też utrzymane w kabaretowo bajkowym klimacie "Potions" zaśpiewane przez Julię Renczyńską. „

„Camero Cat to połączenie muzyki popularnej z tajemniczością muzyki klasycznej. Takich projektów brakuje nie tylko w naszym kraju, ale na całym świecie.”


rozwiń
24 maja 2012 Wernisaż wystawy malarwstwa Katarzyny Plewy i Pauliny Siedlarz


Katarzyna Plewa i Paulina Siedlarz to absolwentki krakowskiej ASP. Obie z pracowni malarstwa prof. Stanisława Rodzińskiego. Także wspólnie rozpoczynały edukację artystyczną w zakopiańskim liceum plastycznym. Wspólny wernisaż to próba zestawienia dwóch spojrzeń na temat podróży, pejzażu, przestrzeni industrialnej i miejskiej. Istotny jest także element (nie-)obecności człowieka w stworzonym przez niego środowisku. Zwieńczeniem tej konfrontacji jest projekt wykonania obrazu z tym samym motywem przez obie artystki. 



rozwiń
18 maja 2012 Noc Muzeów w Onamato

Podczas NOCY MUZEÓW w Onamato odbędę się warsztaty z grafiki artystycznej:
Ten kto nas odwiedzi będzie mógł samodzielnie stworzyć oraz odbić grafikę na przeznaczonej do tego celu prasie, znajdującej się u nas w Galerii. Do wyboru będą dwie techniki, pomagające zauważyć różnicę pomiędzy drukiem wypukłym a drukiem wklęsłym: linoryt oraz cynkoryt. Liczba miejsc ograniczona.

Serdecznie zapraszamy !!!


rozwiń
17 maja 2012 Otwarcie wystawy litografii Wydziału Sztuki Uniwersytety Pedagogicznego

Pracownia litografii prof. Jacka Zaborskiego Wydziału Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego

Woda. Srebrzystość karborundu. Biel mleczka wapiennego. Ciężar. Wysiłek. Czasochłonność. Harmonia ruchu. Cierpliwość. Medytacja. Czerń tuszu. Lepkość kredki. Zatłuszczenie. Walor. To n. Nasycenie. Kontrast. Gładkość powierzchni. Skupienie. Złocistość gumy arabskiej. Kwas azotowy. Wyczekiwanie. Ruch wałka. Intensywność koloru. Nacisk. Wilgotność. Wytrwałość. 

Doświadczenie wykonania litografii jest cenne dla każdego twórcy, szczególnie teraz w okresie nieograniczonych możliwości tworzenia obrazu. Praca włożona w przygotowanie podłoża do rysowania wyzwala szacunek do formatu, jaki otrzymaliśmy. Każdy ruch jest przemyślany – tak by nie zniszczyć świeżości powierzchni kamienia. Teraz, gdy można kliknąć „cofnij”, „drukuj”, „usuń”, czy z łatwością wymienić kartkę, wykonanie litografii okazuje się być przeżyciem wymagającym skonkretyzowania działań, przemyślenia decyzji, samodyscypliny. Współczesność oferuje szybkie metody druku, rozmaitość programów graficznych, a wraz z tym przemiał obrazu. Litografia, funkcjonując już jedynie jako technika artystyczna pozwala na chwilę wytchnienia – z tym jednym, wytrwale zdobytym, nowym obrazem.

Pracownia litografii prowadzona jest przez prof. Jacka Zaborskiego od roku 1978. Jest to miejsce, w którym technologia stawia wymagania, miejsce gdzie studenci wykazują się precyzją przygotowania projektów do grafiki, co nierzadko okazuje się być nie lada wyzwaniem. Mierzenie się z tym, przełamywanie myślenia, wysiłek - jest dla niektórych studentów skomplikowane i pozornie niepotrzebne, a dla innych trudne, ale budujące. Dzieje pracowni przez lata zapisują się graficznie. 
Tą wystawę warto potraktować jako kwintesencję pracy i wysiłku tych studentów, dla których doświadczenie warsztatu jest wykorzystywane kreatywnie w późniejszych działaniach artystycznych.

rozwiń